Piszemy Wspomnienia

sobota, 23 marca 2019

wiadomości opinie prezentacje konkursy historia mówiona pamiętnik 2.0 w księgarni

Opinie

Skąd się wzięła powojenna polska niepamięć o żydowskich sąsiadach.



Przed wiekami Polacy zaprosili Żydów do siebie, ale potem wzajemne stosunki różnie się układały. Konflikty brały się m.in. z konkurencji ekonomicznej. W latach 30. w wybudowanej przez Polaka fabryce klinkieru w Izbicy Żydzi nie mogli pracować. W czasie okupacji uprzedzenia wobec Żydów umocniła hitlerowska propaganda. Bywało, że bardziej bałem się polskich sąsiadów niż Niemców. Niemcy nie potrafili tak dobrze rozpoznać Żydów jak Polacy. W Niemczech Żydów było niewielu i znano ich głównie z tygodnika„Der Stürmer” wydawanego przez Juliusa Streichera. Spodziewali się takich Żydów jak na karykaturach – z długim nosem, brodą i spojrzeniem Judasza. Mnie wydał kolega ze szkoły powszechnej w Izbicy. Przed wojną przynosił mi w sobotę – tego dnia Żydzi nie chodzili na lekcje – zadania, które należało odrobić na poniedziałek. Po ucieczce z Sobiboru o mało nie zastrzelił mnie polski chłop – do dziś noszę kulę po jego wystrzale. Z jednej strony Polacy ratowali Żydów, narażając się na śmierć, ale z drugiej z winy polskich sąsiadów zginęło wielu Żydów – także w Izbicy. Jeszcze po wojnie – wyjechałem z Polski w 1957 r. – nie miałem odwagi, by przejść przez wieś – bałem się reakcji mieszkańców, którzy rozpoznaliby we mnie Żyda. Wiem, że to źle zabrzmi, ale w Niemczech, do których wtedy wyjechałem, nie bałem się chodzić na najbardziej zabitej dechami wiosce. Myślę, że pokolenie moich rówieśników, a może i następne musi odejść, aby przezwyciężyć antysemickie uprzedzenia.



Wierzy Pan w młodą generację?



W Lublinie na spotkanie ze mną przyszło wielu młodych. Zauważyłem w dużych polskich miastach życzliwe zainteresowanie tematyką żydowską. To mnie bardzo cieszy, choć wiem, że dotyczy tylko części młodego pokolenia. Ze swej strony robię, co mogę – chodzę na spotkania, tłumaczę, piszę wspomnienia. To jednak za mało. Wszystko zaczyna się od wychowania w rodzinie, potem odpowiedzialność spada także na nauczycieli i wykładowców, media, polityków.



Coś się chyba jednak dzieje, skoro obecny wójt gminy Izbica otrzymał od Ambasady Izraela i Żydowskiego Instytutu Historycznego dyplom za przywracanie pamięci o żydowskich mieszkańcach, zaś marszałek województwa świętokrzyskiego zafundował każdemu gimnazjaliście pamiętnik zgładzonego w Treblince Pańskiego rówieśnika – Dawida Rubinowicza.



Dostrzegam zmiany na korzyść, jednak wciąż spotykam i takich samorządowców, którzy kryją się ze swoją życzliwością dla Żydów w obawie, że nie zostaną ponownie wybrani.

Nie wszyscy mają odwagę - jak Jan Paweł II - głośno mówić, że Żydzi to nasi bracia. Antysemityzm to nie złamanie ręki, które można szybko wyleczyć. To uszkodzenie mózgu, które może się ujawnić po wielu latach. Ono może znów dać o sobie znać.



 - Piszemy Wspomnienia

br>


Kiedy postanowił Pan, że musi dać świadectwo zbrodni w Sobiborze?



Przywódca powstania w Sobiborze Aleksander „Sasza” Peczerski powiedział nam, że kto przeżyje, ten musi opowiedzieć światu, co tu się działo. Przysiągłem sobie, że to zrobię. Od dnia wyzwolenia usiłowałem o tym pisać. Jednak nie chciano drukować moich tekstów. Przez czterdzieści lat walczyłem, by zastąpić fałszującą prawdę tablicę przed wejściem na teren obozu zagłady w Sobiborze prawdziwą. Udało się, choć metodami półlegalnymi. Teraz na tablicy nie ma już wielkiego napisu, że zginęli tu Rosjanie, lecz Żydzi. Dokumentując zbrodnie w Sobiborze, przeprowadziłem wywiady m.in. z Saszą Peczerskim, a nawet jednym z głównych katów Sobiboru SS-manem Karlem Frenzlem. Ten ostatni wywiad w Polsce zamieścił w 1983 r. „Przegląd Tygodniowy”. Nad książką „Ucieczka z Sobiboru” pracowałem 40 lat. Opowiadam o osobistych przeżyciach, aby ułatwić ludziom w zrozumieniu mechanizmów rasizmu, uzmysłowić straszliwe skutki nietolerancji i nienawiści.

Rozmawiał: Krzysztof Pilawski

zdjęcie ze spotkania autorskiego Thomasa Blatta udostępnione przez Żydowski Instytut Historyczny




Dodaj swój komentarz więcej opinii



Sonda

Czy Twoje wspomnienia są (byłyby) chętnie czytane i troskliwie przechowywane przez najbliższych?

Tak
Raczej tak
Nie
Raczej nie
Nie wiem



e-poczta




w księgarni

Kto ty jesteś

Joanna Szczepkowska z pasją reportera i detektywa odtwarza historię swojej rodziny. czytaj całość >>>

o nas   |   współpraca   |   partnerzy   |   patronaty   |   reklama   |   dla mediów   |   kontakt © 2010-2019 IKE - Usługi Literackie

Warning: Unknown: Your script possibly relies on a session side-effect which existed until PHP 4.2.3. Please be advised that the session extension does not consider global variables as a source of data, unless register_globals is enabled. You can disable this functionality and this warning by setting session.bug_compat_42 or session.bug_compat_warn to off, respectively in Unknown on line 0