Piszemy Wspomnienia

poniedziałek, 18 listopada 2019

wiadomości opinie prezentacje konkursy historia mówiona pamiętnik 2.0 w księgarni

Opinie

Twierdzi Pani, że gdy sięgamy pamięcią do wspomnień związanych z pozytywnymi emocjami, czujemy się jak aktywny ich uczestnik, natomiast jeśli wspomnienia są związane z emocjami negatywnymi, wchodzimy w rolę obserwatora własnych poczynań. Czy to wyjaśnia mechanizm koloryzowania, upiększania naszego życia?



Nie. To wskazuje, że jesteśmy nałogowymi obrońcami zintegrowanej osobowości, spójnego obrazu samych siebie, w miarę stałej struktury „ja”. Kimkolwiek jesteśmy, kierujemy się (między innymi) regułą primus inter pares, która nakazuje nam myśleć o sobie zawsze trochę lepiej niż o innych. Jeśli oceniam ludzi na „trzy”, to sobie postawię „trzy z plusem”. Dlatego tak trudno jest nam przyjmować krytyczne uwagi, wysłuchiwać żartów na nasz temat. A jakże trudno doświadczyć bolesnej prawdy o sobie! Przecież to wszystko – mniej lub bardziej trafnie – uderza w „ja”, kaleczy, a nawet rozbija misterną strukturę osobowości, zaniża samoocenę i poczucie własnej wartości, zamazuje wizerunek samego siebie. Aby tak się nie stało, wypracowaliśmy przez pokolenia cały zestaw mechanizmów obronnych. Ten, o który Pan zapytał, jest jednym z nich.



To jasne, że kiedy wspominamy dzień, w którym uczyniliśmy coś pożytecznego, wyjątkowo pozytywnego, za co zostaliśmy pochwaleni oraz zyskaliśmy szacunek i uznanie ze strony innych osób, to chętnie doświadczamy siebie jako bohatera, aktora grającego główną rolę. W pełni się z nim identyfikujemy. Nasze „ego” jest połechtane i dumne. Rośnie nie bez powodu. Jeśli natomiast postąpimy źle, niedopuszczalnie, nieodpowiedzialnie, to wolimy radykalnie odciąć się od nieetycznego osobnika. Zdystansować się wobec niego. Stanąć obok, osądzić i spoglądać nań z pogardą i politowaniem. Nie, to nie ja. Ja nigdy bym tak nie postąpił! Doznawany wstyd, bardzo silne i trwałe negatywne uczucie nakazują nam „wyjść z własnych butów” i obserwować siebie jak oskarżonego - nędznego antybohatera, którego twarz i postać wcale nas nie przypominają.






Dodaj swój komentarz więcej opinii



Sonda

Czy Twoje wspomnienia są (byłyby) chętnie czytane i troskliwie przechowywane przez najbliższych?

Tak
Raczej tak
Nie
Raczej nie
Nie wiem



e-poczta




w księgarni

Kto ty jesteś

Joanna Szczepkowska z pasją reportera i detektywa odtwarza historię swojej rodziny. czytaj całość >>>

o nas   |   współpraca   |   partnerzy   |   patronaty   |   reklama   |   dla mediów   |   kontakt © 2010-2019 IKE - Usługi Literackie