Piszemy Wspomnienia

poniedziałek, 18 listopada 2019

wiadomości opinie prezentacje konkursy historia mówiona pamiętnik 2.0 w księgarni

Opinie

We wstępie do „Mitologii wspomnień” napisał Pan, że „Wszelka pamięć jest zbiorem mitów, one bowiem rodzą się w samym akcie poznania”. Tak Pan to czuje?



Tak, być może to wpływ lektur filozoficznych. W procesie poznania nie da się zastosować takiej naturalnej skali – jeden do jednego. Odwzorowanie przedmiotu czy wydarzenia, którego jesteśmy świadkami, wygląda inaczej niż w rzeczywistości. Ten przedmiot lub wydarzenie kojarzymy z rzeczami, które poznaliśmy wcześniej. Ulegając skojarzeniom, już w akcie poznania przedmiot lub fakt obrasta w mit. Taka jest, moim zdaniem, struktura naszego umysłu. Nie ma czystego poznania.



Mit w założeniu zawiera w sobie nieprawdę.



Nie wydaje mi się, by kryterium prawdy było najważniejsze w naszym poznaniu. Nie otwieramy oczu i nie patrzmy na rzeczywistość z przykazaniem prawdy. Po prostu zwyczajnie postrzegamy świat. W akcie percepcji następuje pewnego rodzaju zamącenie. Nie odbieramy dosłownie tego, co widzimy. Przedmiot naszego poznania jest od razu włączony do istniejącego już zasobu poznania, wiedzy i doświadczenia.



Zatem każdy z nas postrzega inaczej świat, włącza nowy przedmiot do zasobu poznania w sposób indywidualny i przez to jest niepowtarzalny.



Spotkaliśmy się po raz pierwszy i teraz patrząc na pana, bezwiednie porównuję pana fizjonomię z fizjonomią osób, które poznałem wcześniej, włączam jakieś mimowolne skojarzenia. Należę do wizualistów, moje poznanie oparte jest na obrazach. Nawet gdy piszę – zawsze miękkim ołówkiem - mimowolnie obok tekstu rysuję. Bardziej patrzę na świat, niż myślę o nim. Bliższe mi jest malarstwo, film niż głęboka rozprawa filozoficzna. Przed wydaniem książki „Nie ma, a jest” poprosiłem swojego starego przyjaciela Wiktora Osiatyńskiego, który pisał do niej wstęp: „Witek, napisz, że ta książka jest powierzchowna. Bo ja patrzę na świat w sposób powierzchowny”. Wiktor Osiatyński, który ma ścisły umysł i należy do osób drążących, głęboko analizujących sprawy, ładnie z tego wybrnął, pisząc, że być może istota rzeczy leży pod samą powierzchnią. Może tak właśnie jest...



Pana zdaniem wymienność słów wspomnienia i mity jest uprawniona?



Tak mi się wydaje.



Pisze Pan, że te wspomnienia-mity „dojrzewają i konserwują się w niepojętej filmotece, obrazy łączą się w nieskończonych konfiguracjach i tworzą właśnie ową mitologię wspomnień”.



Mitologia wspomnień jest moim zdaniem dość precyzyjnym określeniem. Usiłowanie poszukiwania prawdy uważam za szlachetne, ale nie wierzę, by funkcja mózgu była ustawiona głównie na poznawanie jakiejś prawdy obiektywnej. Tu chodzi raczej o prawdę subiektywną, bo taka jest właściwość ludzkiego umysłu.



Mit i mitologia podkreślają subiektywizm wspomnień?



Zgadzam się z tym.



O „Mitologii wspomnień” napisano, że ukazuje ona „galerię ludzkich postaci”. Kolejną galerię przedstawia Pana najnowsza książka „Goście Nieborowa”. Czy ludzie, o których Pan pisze, są jak bohaterowie mitów - silniejsi, odważniejsi, piękniejsi? Deformowani przez filtr starożytnej mitologii?



Tę deformację odnosiłem jedynie do wczesnego dzieciństwa. Później nie ulegałem już tak silnemu wpływowi mitologii, żeby patrzeć na ludzi pod tym kątem. „Goście Nieborowa” są przedłużeniem „Mitologii wspomnień”. Szkicuję sylwetki sławnych postaci, m.in. Marii Dąbrowskiej, Tadeusza Kotarbińskiego, Władysława Tatarkiewicza, wyłącznie w oparciu o moją pamięć kontaktów z nimi w różnych okresach mojego życia. Nie uzurpuję sobie prawa do przedstawienia pełnego portretu wybitnych postaci, zatem dokonuję pewnej mistyfikacji.






Dodaj swój komentarz więcej opinii



Sonda

Czy Twoje wspomnienia są (byłyby) chętnie czytane i troskliwie przechowywane przez najbliższych?

Tak
Raczej tak
Nie
Raczej nie
Nie wiem



e-poczta




w księgarni

Kto ty jesteś

Joanna Szczepkowska z pasją reportera i detektywa odtwarza historię swojej rodziny. czytaj całość >>>

o nas   |   współpraca   |   partnerzy   |   patronaty   |   reklama   |   dla mediów   |   kontakt © 2010-2019 IKE - Usługi Literackie