Piszemy Wspomnienia

poniedziałek, 18 listopada 2019

wiadomości opinie prezentacje konkursy historia mówiona pamiętnik 2.0 w księgarni

Opinie

Punkt widzenia Broniewskiego, Brzechwy i Tuwima był zupełnie inny niż dzisiejszy – urodzili się i dorastali pod zaborami, byli świadkami dwóch wojen światowych, rewolucji, przeżyli świadomie całą II Rzeczpospolitą, która nie była tak wspaniała, jak dziś się to przedstawia.



Właśnie dlatego chciałem zajrzeć im do życiorysów. Oni stawali wobec wyborów i wyzwań, przed którymi my nie stajemy i – daj Boże – nie będziemy musieli stanąć. Z dzisiejszej – bezpiecznej i wygodnej – perspektywy łatwo oceniać ludzi żyjących dziesiątki lat wcześniej. Łatwo, co czynią samozwańczy katoni, oskarżać ich z niczym nieuzasadnioną pewnością, że samemu postąpiłoby się inaczej, lepiej, godniej. Ale przykładanie do tamtych wyborów dzisiejszych kryteriów jest nieuczciwe. W swoich książkach staram się pokazać, co wpływało na decyzje moich bohaterów. Chcę, by czytelnicy mogli wczuć się w rozterki człowieka, który staje wobec faszyzmu czy wobec wojny, i spróbowali go zrozumieć. Bo tym, którzy wiedzą "na pewno", że niezależnie od okoliczności byliby bohaterami, po prostu nie wierzę.



W uchwale Sejmu o ustanowieniu 2013 r. Rokiem Juliana Tuwima można przeczytać, jak wybitnym poetą był, nie ma za to słowa o jego powojennym zaangażowaniu. A jeszcze dwa lata temu z tego powodu Tuwim nie został patronem przedszkola w Świerklanach. Może kontrowersje polityczne wokół bohaterów pana książek ucichną?



Nie sądzę, by wybiórcze i niesprawiedliwe oceny odeszły w przeszłość. Zawsze znajdzie się ktoś, kto wypomni Broniewskiemu "Słowo o Stalinie", Brzechwie "Strofy o Planie Sześcioletnim", a Tuwimowi wiersz "Do narodu radzieckiego". Jednak mimo powtarzających się prób ich "zdekomunizowania", ludzie chcą czytać ich wiersze i to jest najważniejsze. Oszczędzili ich także posłowie Prawa i Sprawiedliwości, którzy w końcu 2007 r. skierowali do laski marszałkowskiej projekt ustawy o usunięciu symboli komunizmu z życia publicznego. W uzasadnieniu napisali, że ustawa nie obejmie "wybitnych twórców, którzy w dłuższym czy krótszym okresie życia ulegali komunistycznym mirażom", wymieniając tylko trzy nazwiska: Broniewskiego, Tuwima i Brzechwy.



Wywiad redaktora portalu piszemywspomnienia.pl Krzysztofa Pilawskiego z Mariuszem Urbankiem ukazał się tygodniku "Przegląd" nr. 33/2013

zdjęcie: strona internetowa wydawnictwa "Iskry"




Dodaj swój komentarz więcej opinii



Sonda

Czy Twoje wspomnienia są (byłyby) chętnie czytane i troskliwie przechowywane przez najbliższych?

Tak
Raczej tak
Nie
Raczej nie
Nie wiem



e-poczta




w księgarni

Kto ty jesteś

Joanna Szczepkowska z pasją reportera i detektywa odtwarza historię swojej rodziny. czytaj całość >>>

o nas   |   współpraca   |   partnerzy   |   patronaty   |   reklama   |   dla mediów   |   kontakt © 2010-2019 IKE - Usługi Literackie