Piszemy Wspomnienia

poniedziałek, 18 listopada 2019

wiadomości opinie prezentacje konkursy historia mówiona pamiętnik 2.0 w księgarni

Opinie

Przypomina mi się "Ile waży koń trojański?" Juliusza Machulskiego. Bohaterka filmu chce być młodsza – jej życzenie zostaje spełnione, ale powrót do młodości okazuje się także powrotem do pełnej absurdów koszmarnej PRL. Czy przestroga, by nie wracać do PRL, będzie wiążąca dla młodszych od pani generacji Polaków i Polek?



Myślę, że PRL pozostanie ważnym punktem odniesienia, a zarazem polem bitwy, nieustannego bombardowania przez nurt antykomunistyczny. Pozostanie też popkulturowa estetyka i gadżety PRL, a wraz z nimi nostalgia. Nawet ci, którzy nie pamiętają w ogóle PRL, będą poszukiwać własnej opowieści o tej epoce, szperać w szufladach, w pamięci rodziców i dziadków, konstruować własną narrację.



Opowiadając o przeszłości, opowiadamy teraźniejszość. Gdy roztaczano wizje powszechnego kapitalistycznego dobrobytu, emerytów pod palmami PRL nie przyciągała. Teraz to się może zmienić.



Nostalgia za PRL rodzi się, jak sądzę, m.in. z warunków i perspektyw młodej generacji. To mojemu pokoleniu obiecano, że jeśli się wykształcimy, będziemy mieć wszyscy świetną pracę. Potem zaczęto mówić, że trzeba skończyć jeszcze jeden kierunek, zrobić doktorat, nauczyć się pięciu języków… Ale nawet te kwalifikacje nie gwarantują dostatniego, stabilnego życia.



Brak stałego zatrudnienia, szans na mieszkanie, poczucia bezpieczeństwa… Dlatego moi rówieśnicy tak chętnie wracają do Misia Uszatka, beztroskich zabaw na podwórku, mamy, która miała dla nich dużo czasu, wypraw na działkę. Tamte najwcześniejsze, spędzone w PRL lata kojarzą się im z bezpieczeństwem. Co będzie dalej z życiem po życiu PRL?



Będzie się toczył dialog, a może pojedynek pamięci. Coraz bardziej swobodny i nieskrępowany, bo młodsi, którzy z racji metryki "nie należeli" i "nie współpracowali", nie będą podatni na naciski. Chciałabym, aby do narracji demonizującej i nostalgicznej dołączył głos tych, którzy powiedzą: dla nas PRL nie była ani demonem, ani ideałem. O żadnym okresie historycznym nie można snuć jednej wielkiej opowieści. W badaniach literackich i historycznych buduje się opowieść złożoną z wielu historii, opisujących ten sam czas z rozmaitych perspektyw: robotników, chłopów, inżynierów, twórców, kobiet, gejów, mieszkańców wielkiego miasta i położonej na uboczu wsi. Brakuje mi szczerych wspomnień ludzi, którzy dojrzewali i dorastali w PRL. Czuję wielki niedosyt odczytania PRL jako pewnego projektu politycznego, społecznego, ekonomicznego, wreszcie kulturowego i cywilizacyjnego. Tamten czas zasługuje na głębszą refleksję.



Zamieszczony wywiad przeprowadzony przez redaktora portalu piszemywspomnienia.pl Krzysztofa Pilawskiego pochodzi z tygodnika "Przegląd"




Dodaj swój komentarz więcej opinii



Sonda

Czy Twoje wspomnienia są (byłyby) chętnie czytane i troskliwie przechowywane przez najbliższych?

Tak
Raczej tak
Nie
Raczej nie
Nie wiem



e-poczta




w księgarni

Kto ty jesteś

Joanna Szczepkowska z pasją reportera i detektywa odtwarza historię swojej rodziny. czytaj całość >>>

o nas   |   współpraca   |   partnerzy   |   patronaty   |   reklama   |   dla mediów   |   kontakt © 2010-2019 IKE - Usługi Literackie