Piszemy Wspomnienia

środa, 20 listopada 2019

wiadomości opinie prezentacje konkursy historia mówiona pamiętnik 2.0 w księgarni

Prezentacje

Nagrania podlegają montażowi, czy są przechowywane w oryginalnej postaci?



Archiwizujemy nagranie w jego oryginalnej wersji – z rozmaitymi dygresjami, urwanymi tematami, powtórzeniami itd. Ale gdy chcemy go wykorzystać, montujemy fragment, który nas interesuje, np. dotyczący Starej Pragi. Dokonujemy transkrypcji - spisujemy wiernie treść rozmowy. Te stenograficzne zapisy ułatwiają nam znalezienie materiału do tematu, nad którym pracujemy, np. w czasie przygotowania wystawy.



Spisane wspomnienia po obróbce redakcyjnej mogą zostać wydane i wtedy historia mówiona stanie się „historią pisaną”.



Nie wykluczam takiej możliwości, podobnie jak wykorzystania nagrań do wydania książki do słuchania – audiobooka.



Ile osób nagraliście do tej pory?



Mamy ponad stu rozmówców i 150 godzin nagrań.



Na jedną osobę przypada zatem ok. 1,5 godziny.



Długość rozmów jest różna – od kilkunastu minut do kilku godzin. Te krótkie rozmowy przeprowadzali na początku naszej działalności studenci Uniwersytetu Warszawskiego w zakładach rzemieślniczych zlokalizowanych na parterach kamienic. Najdłuższe nagrania mają dziewięć-jedenaście godzin. To zapisy opowieści osób, których rodziny od pokoleń żyją na Pradze.



Wiadomo, że pamięć płata różne figle. Czy dwudziestokilkuletnie osoby, które nagrywają wspomnienia osiemdziesięciolatków, potrafią ocenić ich prawdziwość?



Przeprowadzający rozmowę wcześniej zapoznają się z historią prawobrzeżnej Warszawy. Poza tym po każdym kolejnym nagraniu czujemy się coraz lepiej przygotowani. Kwestie prawdziwości dat, nazwisk czy nazw wychodzą przy spisywaniu wspomnień. Wówczas wpisujemy odpowiedni komentarz, nie zmieniając zapisu samego nagrania.



Czy bohaterowie wspomnień mają dostęp do tych nagrań?



Jeśli ktoś wyrazi takie życzenie, to udostępniamy mu kopię nagrania.



Komu wasza historia mówiona jest potrzebna?



Po pierwsze tym osobom, które dzielą się wspomnieniami. Wzrasta ich samoocena, a bywa, że także status w rodzinie, bo najbliżsi, którzy dotąd nie bardzo chcieli słuchać opowiadań ojca czy babci, zaczynają się interesować ich życiem. Niejako przy okazji popularyzujemy zainteresowanie historią własnej rodziny, domu, ulicy, dzielnicy. Poza tym te nagrania są bardzo potrzebne muzeum do odtworzenia dawnego życia codziennego, życia społecznego, przebiegu wydarzeń historycznych. Urywki zebranych przez nas wspomnień prezentowano w radiu. Można ich posłuchać także na naszej stronie internetowej. Tworzymy własne archiwum historii mówionej. Po oddaniu do użytku stałej siedziby fragmenty wspomnień staną się elementem ekspozycji – takim samym jak zdjęcia, dokumenty czy stare szyldy. W muzealnej bibliotece będzie można usiąść przy komputerze i posłuchać oryginalnych nagrań bez montażu. Nagrane wspomnienia przydadzą się także historykom, antropologom i varsavianistom.



Jak długo potrwa wasz projekt historii mówionej?



Na razie docieramy do najstarszych osób, ale zamierzamy rozszerzać działalność. Nie przewiduję końca etapu gromadzenia wspomnień. Historia mówiona to niekończąca się historia.



Rozmawiał: Krzysztof Pilawski




Dodaj swój komentarz więcej prezentacji


Sonda

Czy Twoje wspomnienia są (byłyby) chętnie czytane i troskliwie przechowywane przez najbliższych?

Tak
Raczej tak
Nie
Raczej nie
Nie wiem



e-poczta




w księgarni

Kto ty jesteś

Joanna Szczepkowska z pasją reportera i detektywa odtwarza historię swojej rodziny. czytaj całość >>>

o nas   |   współpraca   |   partnerzy   |   patronaty   |   reklama   |   dla mediów   |   kontakt © 2010-2019 IKE - Usługi Literackie