Piszemy Wspomnienia

niedziela, 19 listopada 2017

wiadomości opinie prezentacje konkursy historia mówiona pamiętnik 2.0 w księgarni

Prezentacje

Okazało się, że dziadkowie wolą otworzyć się przed nieznajomą osobą niż wnukami. Nie chcą im mówić o najbardziej bolesnych sprawach – np. związanych z przejściem frontu radzieckiego, który traktował Śląsk jak ziemie niemieckie - Beata Woźniak z Domu Współpracy Polsko-Niemieckiej opowiada PiszemyWspomnienia.pl o projekcie historii mówionej.





Koordynuje Pani projekt Archiwum Historii Mówionej www.e-historie.pl. O co w nim chodzi?



O utrwalanie historii starszych mieszkańców z województw śląskiego i opolskiego oraz odkrywanie przeszłości regionu przez młodzież. Zgodnie z ideą projektu wolontariusze w wieku od 16 do 25 lat rejestrują relacje osób starszych, które po zmontowaniu zostają umieszczone – w formie plików dźwiękowych w niektórych przypadkach także wideo – na specjalnie stworzonej stronie internetowej e-historie.pl. Dzięki temu każdy użytkownik internetu interesujący się historią Śląska może korzystać z tworzonej przez nas multimedialnej biblioteki. Przygotowując się do tego przedsięwzięcia, podpatrywaliśmy realizowane programy historii mówionej w Polsce i Niemczech. Jednak nasz projekt ma cechy oryginalne.



Na przykład?



Jednym z głównych celów, jakie sobie postawiliśmy, jest edukacja historyczna młodzieży. Wobec tego staramy się przyciągnąć do projektu jak największą liczbę osób, zainteresować ich przeszłością regionu i popularyzowaniem uzyskanej wiedzy w środowisku rówieśników. Dlatego można uczestniczyć tylko w jednej edycji projektu.



Niedawno zakończyła się druga edycja. Ilu wolontariuszy wzięło w niej udział?



Trzydziestu – podobnie jak w pierwszej. Jednak w tym roku nie mieliśmy żadnego problemu z naborem, bo uczestnicy poprzedniej edycji zrobili nam dobrą reklamę. Wolontariusze to głównie licealiści i studenci. W ramach przygotowań do rozmów ze świadkami historii przechodzą dwudniowe szkolenie. Pierwszy dzień ma charakter merytoryczny – historycy i socjologowie tłumaczą cele przedsięwzięcia, opowiadają o najnowszej historii Śląska. W drugim dniu zawodowi dziennikarze przygotowują wolontariuszy do przeprowadzania wywiadów, uczą obsługi sprzętu.



Kto decyduje o wyborze tematu i świadka historii?



Założyliśmy, że nie będziemy niczego narzucać. Mówimy wolontariuszom jedynie, że relacje powinny obejmować wybrany okres: II wojnę światową, PRL, demokratyczny przełom w 1989 r. Radzimy także, by osób, które mają na ten temat coś do powiedzenia, świadków historii szukali jak najbliżej miejsca swego zamieszkania. W pierwszej edycji wielu wolontariuszy, kierując się tym tropem, trafiło do swych babć i dziadków.



W ten sposób ułatwili sobie zadanie.



Wbrew pozorom okazało się, że dziadkowie wolą otworzyć się przed nieznajomą osobą niż wnukami. Nie chcą im opowiadać o najbardziej bolesnych sprawach – np. związanych z przejściem frontu radzieckiego, który traktował Śląsk jak ziemie niemieckie. Zdarzało się, że babcie przerywały w pewnym momencie relacje ze słowami: już więcej nic ci nie powiem.



Jaki jest efekt dwóch edycji projektu?



W ubiegłym roku wolontariusze zebrali 47 relacji, w tym – 54. Młodzież docierała przede wszystkim do osób najstarszych, starając się ocalić ich historie. Mamy wspomnienia autochtonów, Niemców, przybyszów z Kresów Wschodnich oraz starszych osób, które określają siebie jako Ślązacy. Relacje ukazują wielokulturowość naszego regionu. Na tym bardzo nam zależało. Zadbaliśmy także o opiekę naukową. Sprawują ją: dr Danuta Berlińska, uznana socjolożka zajmującą się mniejszością niemiecką, oraz historycy: dr Marek Fic i dr Bernard Linek.



Czy wolontariusze otrzymali premię za swoją pracę?



W ubiegłym roku odwiedzili Berlin – zostali przyjęci przez dr. Christopha Bergnera, pełnomocnika rządu RFN ds. wysiedleńców i mniejszości narodowych, zaś w tym roku byli w Dreźnie i Budziszynie – spotkali się z przedstawicielami miejscowych Łużyczan. Myślę jednak, że najważniejsza jest satysfakcja z udziału w ciekawym, nagłośnionym przez lokalne media projekcie, który żyje na naszej stronie internetowej. Przy każdej relacji świadka historii umieściliśmy imię i nazwisko osoby, która ją zarejestrowała.(ike)

zdjęcie:Wikipedia




Dodaj swój komentarz więcej prezentacji


Sonda

Czy Twoje wspomnienia są (byłyby) chętnie czytane i troskliwie przechowywane przez najbliższych?

Tak
Raczej tak
Nie
Raczej nie
Nie wiem



e-poczta




w księgarni

Kto ty jesteś

Joanna Szczepkowska z pasją reportera i detektywa odtwarza historię swojej rodziny. czytaj całość >>>

o nas   |   współpraca   |   partnerzy   |   patronaty   |   reklama   |   dla mediów   |   kontakt © 2010-2017 IKE - Usługi Literackie

Warning: Unknown: Your script possibly relies on a session side-effect which existed until PHP 4.2.3. Please be advised that the session extension does not consider global variables as a source of data, unless register_globals is enabled. You can disable this functionality and this warning by setting session.bug_compat_42 or session.bug_compat_warn to off, respectively in Unknown on line 0