Piszemy Wspomnienia

piątek, 20 września 2019

wiadomości opinie prezentacje konkursy historia mówiona pamiętnik 2.0 w księgarni
najnowszearchiwum 2018archiwum 2017archiwum 2016archiwum 2015archiwum 2014archiwum 2013archiwum 2012archiwum 2011archiwum 2010


Wiadomości

Bez niedomówień

(2014-03-21)

Przodków się nie wybiera. Czy zatem opisując własne korzenie, należy zawsze się do nich przyznawać?

Przodków się nie wybiera. Czy zatem opisując własne korzenie, należy zawsze się do nich przyznawać?

Jennifer Teege, ciemnoskóra Niemka, w wieku 38 lat dowiedziała się, że jej dziadkiem był Amon Göth - komendant obozu koncentracyjnego w Płaszowie, likwidator getta w Krakowie i Tarnowie. Göth odpowiadał za śmierć wielu tysięcy osób, sam dopuścił się około pięciuset morderstw. Zabawiał się, strzelając do więźniów z okien. Za dokonane zbrodnie został skazany na karę śmierci i powieszony w Krakowie w 1946 r.

Teege uznała, że powinna opisać historię związaną z dziadkiem i pilnie strzeżonym rodzinnym sekretem. W wywiadzie dla piątkowej "Polski. The Times" tak tłumaczy motywy napisania książki "Amon. Mój dziadek by mnie zastrzelił": "Mam dzieci, dwóch chłopców. Dla mnie dorastanie wśród tajemnicy, niepewności było bardzo toksyczne. Dla swoich dzieci chcę prawdy i szczerości. To, co się stało w mojej rodzinie, nie jest tylko prywatną sprawą, ponieważ mój dziadek, Amon Göth, jest osławioną postacią "Listy Schindlera", filmu, w którym w rolę Amana wcielił się Ralph Fiennes. Chciałam transparentności zarówno w życiu osobistym, jak i publicznym". (ike)






Sonda

Czy Twoje wspomnienia są (byłyby) chętnie czytane i troskliwie przechowywane przez najbliższych?

Tak
Raczej tak
Nie
Raczej nie
Nie wiem



e-poczta




w księgarni

Kto ty jesteś

Joanna Szczepkowska z pasją reportera i detektywa odtwarza historię swojej rodziny. czytaj całość >>>

o nas   |   współpraca   |   partnerzy   |   patronaty   |   reklama   |   dla mediów   |   kontakt © 2010-2019 IKE - Usługi Literackie