AUTOBIOGRAFIA W TRÓJKĄCIE
        Piszemy Wspomnienia

środa, 07 grudnia 2022

AUTOBIOGRAFIA W TRÓJKĄCIE

Zacznijmy od wyznania, w którym tematem tekstu jest życie i świat wewnętrzny autora. Rola odbiorcy jest tu radykalnie zredukowana - czytelnikiem tekstu jest przede wszystkim jego autor.



To sytuacja już dawno opisana przez językoznawców, określana jako komunikacja od „ja” do „ja”. W tekstach pisanych jako wyznanie, zwłaszcza w dziennikach, bardzo często

można spotkać stwierdzenia: piszę dla siebie, piszę, bo muszę sam ze sobą porozmawiać. Czasami używa się nawet formy drugiej osoby, zwracając się do siebie per „ty”. Autor nie potrzebuje innego czytelnika, dlatego często utajnia tekst przed całym światem - np. jak Lew Tołstoj, który chował dziennik w bucie, by czasem nie trafił do rąk wścibskiej żony.



Tołstoj na początku dziennika zaznaczył, że prowadzi go na użytek wewnętrzny – opanowany manią samodoskonalenia się, zapisał w nim m.in. rzeczy, które musi zrealizować w ciągu najbliższych dwóch lat. Dziennik miał być jego kontrolerem.



Komunikacja od „ja” do „ja” - typowa w dzienniku Tołstoja - to samo jądro wyznania. Jednak ono, podobnie jak świadectwo i wyzwanie, nigdy nie występuje w „czystej formie”. Trzy typy postawy autobiograficznej zawsze występują razem, tyle że w z różną intensywnością – zazwyczaj jeden z wierzchołków trójkąta dominuje nad pozostałymi. W postawie wyznania dominuje autor, który siebie wyraża, coś o sobie komunikuje, siebie poucza, siebie doskonali. Ale skoro jest nie tylko autorem, ale i czytelnikiem, więc odbiorca się pojawia. Ponadto nieustanny strach, by tekst nie dostał się w ręce osoby postronnej, jest elementem obecności czytelnika. Podobnie jak życzenie, by dzienniki zostały opublikowane po śmierci autora. Tak więc myśl o odbiorcy zewnętrznym stale się kołacze. Mamy zatem zaznaczony, choć słabo, typ wyzwania. Obecne jest również świadectwo – opis rzeczywistości zewnętrznej, od której trudno oddzielić autora.



Dla wyznania najbardziej odpowiednią formą literatury dokumentu osobistego wydaje się dziennik. Ale są książki, które w tytułach mają słowo spowiedź lub wyznanie, a nie są dziennikami.



Na tym przykładzie widać, jak ważne jest znalezienie wspólnych dla literatury dokumentu osobistego cech, by nie przedzierać się przez poszczególne gatunki. Sprzyjają temu ponadgatunkowe określenia Zimanda literatury dokumentu osobistego oraz Lejeune’a paktu autobiograficznego. Umożliwiają one, podobnie jak moja postawa autobiograficzna, uwolnienie się od myślenia o literaturze autobiograficznej w kategoriach gatunkowych. Oczywiście są gatunki, które – jeśli można tak powiedzieć – preferują pewien typ postawy, ale tu nie ma koniecznego związku. Wyznanie jest obecne we wszystkich formach literatury dokumentu osobistego. Np. w autobiografiach pisanych zazwyczaj pod koniec życia, gdy człowiek chce odpowiedzieć na pytania: kim jestem, co zrobiłem, co z tego wynika. Dokonuje wówczas swoistego rachunku sumienia. Słowo wyznanie występuje w tytułach klasycznych tekstów, które nie są dziennikami: świętego Augustyna i Jana Jakuba Rousseau. Jednak obserwacja sposobu działania diarystów i lektura dzienników pokazują, że to w nich najdobitniej ujawnia się postawa wyznania. Dzienniki piszą osoby, które mają potrzebę lub skłonność do autoanalizy, albo które chcą lepiej zapamiętywać własne życie, albo które muszą ze sobą porozmawiać.




« poprzednia123456następna »


Piszemy wspomnienia poradnik - Ewa Pilawska

Sonda

Czy Twoje wspomnienia są (byłyby) chętnie czytane i troskliwie przechowywane przez najbliższych?

Tak
Raczej tak
Nie
Raczej nie
Nie wiem



e-poczta




w księgarni

Kto ty jesteś

Joanna Szczepkowska z pasją reportera i detektywa odtwarza historię swojej rodziny. czytaj całość >>>