DOWÓD TOŻSAMOŚCI
        Piszemy Wspomnienia

niedziela, 17 stycznia 2021

DOWÓD TOŻSAMOŚCI

Ryszard Kapuściński twierdził, że człowiek jako istota rozumna zaczyna się „od tego pierwszego wspomnienia, do jakiego możemy sięgnąć wstecz”. Autorzy niektórych pamiętników - np. Jacek Kuroń w autobiograficznej książce „Wiara i wina” – widzą związek między pierwszym wspomnieniem a dalszym życiem. Jaka jest Pani opinia w tej kwestii?



Takie sugestie warto raczej odnosić do całego dzieciństwa, do jego niekwestionowanej roli w procesie stwarzania i tworzenia się człowieka. Zapewne przywołanym osobom nie chodziło o izolowane wydarzenie biograficzne, lecz o całokształt atmosfery, w jakiej wzrasta i rozwija się dziecko. Myślę, że sporo osób zastanawia się nad tym, jak to możliwe, iż większość tych, którzy choćby intuicyjnie zdają sobie sprawę z tego, jak bardzo zostali skrzywdzeni w dzieciństwie przez najbliższe im osoby, zwłaszcza przez rodziców, potem postępuje tak samo lub jeszcze gorzej wobec własnych dzieci. Czasami taki łańcuch krzywd i zadawania jątrzących ran ciągnie się przez całe pokolenia. To bardzo interesujący problem, związany z naśladownictwem i przejmowaniem wzorców zachowań. Najciekawsze w tych procesach jest to, że zwykle sporo wiemy o tym, jak być powinno i w badaniach psychospołecznych kreujemy się na tych-którzy-niemal-wszystko-wiedzą, lecz mimo tej wiedzy i mimo obecnych w historii każdego narodu wielu wzorów godnego życia, mimo dobrych chęci i zamiarów naśladowania autorytetów, rzadko wykorzystujemy nauki płynące z czyichś doświadczeń. Zwykle uważamy, że to co zdarzyło się drugiemu człowiekowi, mnie się nie zdarzy lub zdarzy się inaczej. Tymczasem zazwyczaj i zdarza się, i przebiega tak samo, a wtedy żałujemy, że nie posłuchaliśmy czyjejś rady, że zlekceważyliśmy wskazówki, odrzuciliśmy wspierającą dłoń…



Elisabeth Lotus przeprowadziła badania, które dowodzą, że można „wszczepić” wspomnienia – nie dosłownie, jak w filmie „Pamięć absolutna”, lecz poprzez przekonanie innej osoby, że zapamiętała coś, czego nie była świadkiem. Maria Iwaszkiewicz twierdzi, że nie zawsze wie, czy jakiś fakt z dzieciństwa zapamiętała sama, czy też wie o nim od rodziców. Słyszałem też o zjawisku „przywłaszczania” wspomnień przez bliźniaków.



Takie zniekształcenia zapamiętanych zdarzeń są możliwe. Od najwcześniejszych lat jesteśmy przecież bardzo powoli przygotowywani do tworzenia historii własnego życia. Żaden rodzic nie poprosi dwulatka o zrelacjonowanie wizyty u dziadków, lecz już inaczej postąpi wobec dziecka sześcioletniego. Opowiadając o zdarzeniu, w którym uczestniczyło, dziecko utrwala pamięć o nim i o swoim w nim udziale. A jeśli podczas tego opowiadania rodzic doda kilka barwnych spostrzeżeń, przywoła czyjąś wypowiedź, zwróci na coś uwagę, dopyta, wyjaśni - to te elementy także zostaną utrwalone w dziecięcej pamięci. Nic więc dziwnego, że po latach trudno odróżnić, czy u dziadków sami doświadczyliśmy niezwykle miłego zapachu świąt Bożego Narodzenia, czy też to pachnące wspomnienie zostało „dopisane” przez kogoś z rodziny. Ale jeśli już zostało tak zapamiętane, to jest nasze – autobiograficzne.



Często i w życiu dorosłym dzieje się tak, że jeśli kilkakrotnie opowiadamy jakąś historię zaczerpniętą z własnego doświadczenia i nieco ją koloryzujemy, chociażby dla ciekawszego efektu, to po pewnym czasie sami zaczynamy wierzyć we wprowadzone ubarwienia i uznawać je za prawdziwe. W skrajnym przypadku możemy się stać narcystycznymi mitomanami, nałogowymi kłamcami, którzy tworzą rozmaite historie z sobą w roli wyjątkowego bohatera i którzy naprawdę wierzą we własny heroizm. Fredro wykpił mitomana w postaci niezapomnianego Papkina, a z całej plejady ujawnionych kłamców patologicznych największe wrażenie wywarł na mnie Ernest Hemingway.




« poprzednia12345678następna »


Piszemy wspomnienia poradnik - Ewa Pilawska

Sonda

Czy Twoje wspomnienia są (byłyby) chętnie czytane i troskliwie przechowywane przez najbliższych?

Tak
Raczej tak
Nie
Raczej nie
Nie wiem



e-poczta




w księgarni

Kto ty jesteś

Joanna Szczepkowska z pasją reportera i detektywa odtwarza historię swojej rodziny. czytaj całość >>>