Pięć tomów prowadzi przez mroczne tajemnice Karkonoszy
- Pierwszy tom to „Schronisko, które przestało istnieć” z 2022 roku.
- Najlepsza kolejność odpowiada kolejności wydania książek.
- W 2026 roku cykl liczy pięć tomów.
- Każda część ma osobną zagadkę, ale książki łączą bohaterowie, miejsca i wydarzenia.
- Najbezpieczniejszy start stanowi debiutancka powieść autora.
Kolejność książek Sławka Gortycha według wydań
Jeżeli dopiero poznaję tę serię, zawsze wybieram porządek publikacji. Dzięki temu można obserwować, jak autor rozwija styl, rozbudowuje świat przedstawiony i stopniowo odsłania relacje między postaciami. Lista wygląda następująco:
| Tom | Tytuł | Rok pierwszego wydania | Najważniejszy punkt wyjścia |
|---|---|---|---|
| 1 | „Schronisko, które przestało istnieć” | 2022 | Tajemnica śmierci i schroniska należącego do rodziny głównego bohatera. |
| 2 | „Schronisko, które przetrwało” | 2023 | Śledztwo związane z przeszłością kolejnego karkonoskiego schroniska. |
| 3 | „Schronisko, które spowijał mrok” | 2024 | Zaginięcie, dawne wydarzenia i tajemnice ukryte w górskiej scenerii. |
| 4 | „Schronisko, które zostało zapomniane” | 2025 | Hotel Sanssouci, zamurowane zwłoki i śledztwo dotyczące Jacka Węglorza. |
| 5 | „Święto Karkonoszy” | 2026 | Powojenna Jelenia Góra, przesiedlenia i trudne relacje mieszkańców regionu. |
Tytuły tworzą charakterystyczny motyw całego cyklu, ale nie oznaczają, że każdy tom opowiada dokładnie tę samą historię. To raczej kolejne wejścia w świat, gdzie górskie schroniska przechowują pamięć o dawnych tragediach, a współczesne śledztwa często prowadzą do wydarzeń sprzed wielu dekad.
Dlaczego kolejność wydania ma największy sens
Formalnie większość części można czytać osobno, ponieważ każda zawiera własną zagadkę kryminalną. Nie traktowałbym jednak tego jako zachęty do przypadkowego wybierania tomów. W kolejnych książkach pojawiają się powracające postacie, miejsca i konsekwencje wcześniejszych wydarzeń, dlatego znajomość poprzednich części wzmacnia emocje.
Gortych prowadzi narrację na kilku płaszczyznach czasowych. Obok współczesnego śledztwa pojawiają się wątki wojenne, powojenne oraz historie związane z wcześniejszymi dziejami Karkonoszy. Czytanie po kolei pomaga zrozumieć, skąd biorą się niektóre konflikty i dlaczego pozornie odległe wydarzenia mają znaczenie dla teraźniejszości.
Największą stratą przy rozpoczęciu od późniejszego tomu nie będzie samo poznanie rozwiązania zagadki. Bardziej szkoda utracić narastający obraz bohaterów i regionu. Autor buduje atmosferę stopniowo, a kolejne książki korzystają z tego, co czytelnik już wie.
Co wyróżnia poszczególne tomy
„Schronisko, które przestało istnieć”
Pierwsza część jest najlepszym punktem wejścia, bo przedstawia podstawowy ton cyklu. Młody stomatolog Maksymilian Rajczakowski przyjeżdża w Karkonosze po śmierci wuja i zaczyna podejrzewać, że jego zgon nie był zwykłym wypadkiem. To książka o rodzinnych sekretach, pamięci miejsca i cenie dociekliwości.„Schronisko, które przetrwało”
Drugi tom rozwija pomysł łączenia kryminału z lokalną historią. Górskie tło nie jest tu dekoracją, lecz aktywnym elementem opowieści, który wpływa na decyzje bohaterów i tempo wydarzeń. Ten tom szczególnie spodoba się osobom, które lubią, gdy śledztwo prowadzi przez stare dokumenty, opowieści i przemilczenia.
„Schronisko, które spowijał mrok”
Trzecia książka mocniej eksponuje ciężar przeszłości oraz konsekwencje dawnych zdarzeń. Czytelnik dostaje kolejną kryminalną łamigłówkę, ale również opowieść o tym, jak lokalne legendy i rodzinne wspomnienia potrafią wpływać na współczesność. W moim odczuciu to tom dla tych, którzy cenią gęstą atmosferę bardziej niż szybkie tempo.
„Schronisko, które zostało zapomniane”
Czwarta część przenosi uwagę między innymi do hotelu Sanssouci. Zamurowane zwłoki, dawne funkcje budynku i pytania o wydarzenia z czasów wojny tworzą historię o miejscu, które próbuje ukryć własną przeszłość. Wątek Jacka Węglorza sprawia, że znajomość wcześniejszych tomów daje tu dodatkową perspektywę.
Przeczytaj również: Księga Hioba - opracowanie motywów i sensu utworu
„Święto Karkonoszy”
Piąty tom skupia się na roku 1948 i powojennej rzeczywistości Jeleniej Góry. Przesiedlenia, obecność opuszczających region Niemców oraz trudności zbudowania nowego życia nadają tej części mocniejszy wymiar historyczny. To ważna książka dla osób zainteresowanych tym, jak zmieniała się tożsamość Dolnego Śląska po wojnie.
Czy można zacząć od najnowszej książki
Można, ale nie jest to rozwiązanie, które poleciłbym komuś poznającemu autora po raz pierwszy. „Święto Karkonoszy” ma własną fabułę, jednak czytelnik może nie od razu wyłapać znaczenie niektórych postaci, miejsc i nawiązań. Najnowszy tom lepiej działa jako część większej całości niż jako samodzielna wizytówka cyklu.
Jeśli ktoś interesuje się przede wszystkim historią powojennego Dolnego Śląska, może potraktować piątą książkę jako wyjątek i przeczytać ją wcześniej. Trzeba tylko zaakceptować, że ominie część wcześniejszego budowania świata. W przypadku pierwszego kontaktu z twórczością Gortycha rozsądniejszy wybór jest prosty: zacząć od tomu pierwszego.
To seria dla miłośników kryminału czy historii regionu
Najtrafniej powiedzieć, że dla jednych i drugich. Zagadki kryminalne napędzają fabułę, ale równie ważne są opisy Karkonoszy, dawne nazwy miejsc, losy mieszkańców oraz ślady niemieckiej i polskiej historii regionu. Dlatego książki mogą zainteresować także osoby, które zwykle nie wybierają klasycznych kryminałów.
Nie jest to jednak cykl dla czytelników oczekujących wyłącznie dynamicznej akcji. Gortych często zatrzymuje się przy tle obyczajowym i historycznym, a napięcie buduje przez atmosferę, rozmowy oraz stopniowe odkrywanie faktów. Najwięcej zyskują ci, którzy lubią kryminał niespieszny, lokalny i mocno osadzony w krajobrazie.
Właśnie ta regionalność wydaje mi się największą siłą serii. Po lekturze schronisko, szlak czy stary hotel nie są już anonimowymi punktami na mapie. Zaczynają kojarzyć się z konkretnymi historiami, a Karkonosze stają się niemal jednym z bohaterów.
Najlepszy plan lektury na całą karkonoską serię
Najprostszy plan to czytać książki dokładnie w kolejności: „Schronisko, które przestało istnieć”, „Schronisko, które przetrwało”, „Schronisko, które spowijał mrok”, „Schronisko, które zostało zapomniane” i „Święto Karkonoszy”. Taki układ najlepiej chroni przed spoilerami i pozwala zauważyć rozwój bohaterów.Jeżeli masz już na półce późniejszy tom, nie musisz go odkładać na zawsze. Potraktuj go po prostu jako część większej wędrówki przez historię Karkonoszy. W tej serii kolejność nie jest sztywnym warunkiem zrozumienia fabuły, ale zdecydowanie poprawia spójność i satysfakcję z całej lektury.