WSPOMNIENIA Z PRZYSZŁOŚCI
        Piszemy Wspomnienia

środa, 07 grudnia 2022

WSPOMNIENIA Z PRZYSZŁOŚCI

Jeśli wybieram się na wakacje, to myślę o miejscu,. które może przyciągnąć uwagę do mojego „travel bloga”...



... to nieświeży przykład. Niedawno Facebook wprowadził w USA usługę lokacyjną – ludzie pojawiają się specjalnie w jakimś miejscu, aby ci, którzy odwiedzają ich profil, wiedzieli, że oni tam są. Ten wirtualny zapis ma potwierdzić, że coś zrobiliśmy. To efekt często złudnego przekonania, że nasze życie jest przedmiotem zainteresowania innych.



Tradycyjny pamiętnik był wyraźnie oddzielony od świata zewnętrznego. „Pamiętnik 2.0” nieustannie konfrontuje się z tym światem.



Tradycyjny pamiętnik jest zamkniętą narracją, autor przekazuje nam swoją wersję widzenia świata. Możemy ją przyjąć bądź odrzucić, ale nie możemy jej zmienić. „Pamiętnikowi 2.0” towarzyszą komentarze, dyskusje, które stają się jego elementem i które wpływają na autora. On rzeczywiście konfrontuje się ze światem: przegląda się w świecie, a świat przegląda się w nim. „Pamiętnik 2.0” to dzieło nie jednostkowe, lecz grupowe - nie tyle gotowy obiekt, co raczej proces.



W tym dziele grupowym „ja” autora jednak nie ginie. Wielu autorów dba, by nie rozpłynąć się w anonimowym tłumie. Obnażają swoją prywatność, potrafią opisać doświadczenia erotyczne albo zrobić zdjęcie rodzącej żony i umieścić je natychmiast w sieci. Dawniej pamiętnik pisany był w tajemnicy przed innymi, listy miały konkretnych adresatów, zaś zdjęcia pokazywano głównie rodzinie i znajomym.



No cóż, wyraźnie przesunęła się granica między tym, co prywatne, a tym, co publiczne. Sami, prowadząc „pamiętnik 2.0”, nie wytyczamy takiej granicy. Wszyscy jesteśmy osobami publicznymi.



Czy to nowoczesne narzędzia zmieniły naszą osobowość?



Na pewno, choć nie odpowiem, w jakim stopniu technologie, którymi się posługujemy do opisywania swojego życia, zmieniają to życie. Fryderyk Nietzsche, który był jednym z pierwszych użytkowników maszyny do pisania, stwierdził, że od momentu, kiedy zaczął na niej pisać, jego myśli stały się inne, bardziej uporządkowane. Uznał, że narzędzia, przy pomocy których piszemy, wpływają też na to, jak myślimy. Można się oczywiście spierać, czy to narzędzia wpływają na naszą osobowość, czy to my decydujemy o tym, jak ich używać. Trudno rozstrzygnąć, na ile internet jest przyczyną zmian, a na ile narzędziem, które jedynie odpowiedziało na potrzeby współczesności.



Wyobraźmy sobie, że nowe narzędzia otrzymuje społeczeństwo wiodące życie zakonników. Upublicznianie intymnych przeżyć i myśli byłoby w ich świecie sprzeczne z obowiązującym kanonem wartości i zostałoby potępione.



Być może tak. W ubiegłym roku ukazała się „Peanatema” Neala Stephensona – opowieść o mnichach zamkniętych w klasztorze, którzy świadomie nakładają sobie ograniczenia na dostęp do nowych technologii. To z jednej strony żart z pogoni za rozwiązaniami, które często poza opakowaniem nie wnoszą wiele nowego, zaś z drugiej kryje się w tym refleksja, że te nowości często odciągają nas od tego, co naprawdę ważne, i w tym sensie jest to fantazja na temat, co ludzie mogliby robić z technologią...




« poprzednia1234następna »


Piszemy wspomnienia poradnik - Ewa Pilawska

Sonda

Czy Twoje wspomnienia są (byłyby) chętnie czytane i troskliwie przechowywane przez najbliższych?

Tak
Raczej tak
Nie
Raczej nie
Nie wiem



e-poczta




w księgarni

Kto ty jesteś

Joanna Szczepkowska z pasją reportera i detektywa odtwarza historię swojej rodziny. czytaj całość >>>